logo projektu interreg cz_pl
Strona internetowa wykonana w ramach projektu nr CZ.11.4.120/0.0/0.0/15_006/0000086 pn „Bolesławiec-Vrchlabí – aktywna transgraniczna współpraca muzeów”, dofinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu INTERREG V-A Republika Czeska – Polska 2014-2020.

   bilety  |  kontakt | PL | CZ | EN

Widok na ulicę Zollstraße (obecnie B. Prusa) z widokiem na Rynek

Początki oświetlenia gazowego w Bolesławcu cz. 1

Pierwszą gazownię na Śląsku wybudowano w latach 1845–1847 we Wrocławiu. Kolejne powstały w Zgorzelcu (1854) i Jeleniej Górze (1857). Bolesławiecka rada miejska już od 1857 r. dostrzegała potrzebę wprowadzenia oświetlenia gazowego, ale ostatecznie decyzję o budowie gazowni podjęła 18 lutego 1862 r.

Pierwotnie zakład umiejscowiono przy ul. S. Staszica (Auenweg). Teren idealnie spełniał ówczesne wymogi dla lokalizacji gazowni: bliskość linii kolejowej (ze względu na dostawy węgla) i oddalenie od centrum miasta (uciążliwość produkcji i niebezpieczeństwo wybuchu gazu). 6 czerwca 1862 r. budowa gazowni została powierzona inżynierowi budowlanemu Häntzschelowi z Zittau.

Pierwszym inspektorem gazowym został 24 lutego 1863 r. siostrzeniec bolesławieckiego aptekarza Karla Eduarda Gustava Wolfa – Karl Alexander Endethum jun. (ur. 1833 – zm. 1886), który przez pewien czas pracował u wuja jako pomocnik. Był powszechnie lubiany i poważany, wspierał też finansowo aktorów. Słynął również z ciętego języka i poczucia humoru. Jedna z anegdot opisana przez miejscowego poetę Illo aus’m Bunzel dotyczyła właśnie otwarcia gazowni, które miało miejsce 5 marca 1863 r. o godz. 19.00.

Burmistrz Gustav Flügel (urząd sprawował w latach 1849–1862) wygłosił wówczas przemówienie i przystąpił do zapalenia pierwszej latarni, zlokalizowanej na schodach przy zachodniej elewacji ratusza, wygłaszając słowa: „I rzekł Bóg: niech się stanie światło”. Niestety latarnia się nie zapaliła, ponieważ żartowniś Endenthum nakazał nie odkręcać głównego zaworu. Niezręczną ciszę przerwał jeden z pracowników słowami: „Szkoda, że główny zawór nie jest odkręcony”.

Całkowity koszt budowy gazowni wyniósł 56 500 talarów. Na koniec 1863 r. miasto oświetlało 119 lamp ulicznych i 1475 lamp w domach prywatnych, czyli łącznie 1594 płomieni. Jedna tona węgla z Wałbrzycha pozwalała na uzyskanie 1500 stóp sześciennych gazu (45 m sześć.). Zużycie gazu w całym mieście wynosiło 2 800 000 stóp sześciennych (84 000 m sześć.) przy cenie od 2 1/9 do 2 5/6 talara za 1000 stóp sześciennych (30 m sześć.). Dochód gazowni wyniósł 8782 talary, wydatki 8693 talary, co oznaczało nadwyżkę w wysokości 89 talarów.

Skip to content