Z zawodu jest technikiem rolnictwa, jednak swoje życie zawodowe H. Straszak poświęciła ceramice. Do pracy w przemyśle ceramicznym trafiła za namową koleżanki Teresy Sosik. I tak w 1993 r. ukończyła miesięczne szkolenie w Zakładach Ceramicznych “BOLESŁAWIEC” i na stanowisku zdobnik ceramiki pracowała do 1996 r. Następnie związała się zawodowo z Ceramiką Artystyczną Wiza w Parowej (l. 2007-2011), Fabryką Naczyń Kamionkowych Manufaktura Sp. J. Smoleński & Zwierz (l. 2011-2013 i później l. 2016-2024) oraz ze Studiem Ceramika Freska (l. 2014-2016).
Pracę w ostatnim z zakładów H. Straszak wspomina z największym sentymentem. W 2014 r. T. Sosik namówiła ją do otwarcie prywatnego zakładu produkującego ceramikę w Ławszowej. Był to czas kiedy obydwie panie działały czynnie w Stowarzyszeniu Ławszowa “Leśna wieś nad Kwisą”, które w swojej ofercie skierowanej do turystów, posiadało również warsztaty ceramiczne. Razem z Jerzym Sosikiem, mężem Teresy, założyli firmę, która mieściła się u rodzinnym domu państwa Straszaków. Początki były trudne, ponieważ wszystkiego, poza dekorowaniem biskwitów, współwłaściciele musieli uczyć się od podstaw. Niewielki zakład, w którym pracowały dwie zaprzyjaźnione rodziny posiadał unikalną atmosferę. W pracę angażowali się wszyscy członkowie rodzin. Szczególnie miło H. Straszak wspomina wyjazdy na jarmarki oraz festyny bożonarodzeniowe i wielkanocne do Częstochowy, Poznania, Katowic czy Kłodzka. Niestety firma funkcjonowała zaledwie przez dwa i pół roku. Po śmierci jednego z założycieli – J. Sosika, zakład zawiesił działalność. Praca dawała H. Straszak tak dużą satysfakcję, że obecnie będąc już na emeryturze nadal dla przyjemności i hobbystycznie maluje naczynia w reaktywowanej firmie rodziny Sosików – Ceramika Bolesławiecka Freska w Ławszowej.
H. Straszak pracuje zarówno stemplami, jak i przy użyciu pędzli. Inspiracją dla kolejnych wzorów stanowiło zawsze baczne obserwowanie bliższego i dalszego otoczenia. Czasami konkretny wzór był efektem wykorzystania dostępnych w zakładzie stempli. Dekoratorka preferuje wzory, które pokrywały całe powierzchnie naczyń. Jej dekoracje z reguły są wielobarwne, zawsze zawierają kobalt, który jest wyróżnikiem tradycyjnej ceramiki bolesławieckiej, poszukiwanym przez kolejne pokolenia miłośników lokalnej kamionki. Dla Freski zaprojektowała kilka wzorów. W dekoracjach P8 i S8 zastosowała bliźniaczy sposób kompozycji – pasmo kwiatowej dekoracji okalają rzędy kobaltowych oczek. Z kolei dekory o numerach katalogowych P7, A5 i U4 składają się z wielu wąskich pasm wzorów geometrycznych, które tworzą na naczyniach wielobarwne misterne układy.
H. Straszak przyznaje, że do pracy przy zdobieniu biskwitów należy mieć cierpliwość i zacięcie artystyczne. Jeśli spełnia się te dwa kluczowe kryteria, praca nie tylko daje satysfakcję, ale również odpręża i uspokaja. Z perspektywy czasu dekoratorka dostrzega ogromny postęp, jaki dokonał się we wzornictwie, które nie przypomina już skromnych kolorystycznie dekoracji z lat 90. XX w. Kolejnym nietypowym hobby H. Straszak jest wędkarstwo, którym zaraziła całą rodzinę. Wspólne wypady nad rzekę, biwaki nad jeziorem przy blasku ogniska stanowią rodzinny rytuał. W wolnych chwilach Pani Helena szydełkuje i dzierga robótki na drutach.
Muzeum Ceramiki
11.00-17.00
Centrum Dawnych Technik Garncarskich
nieczynne
Punkt Informacji Turystycznej
10.00-16.00
Muzeum Ceramiki
11.00-17.00
Centrum Dawnych Technik Garncarskich
nieczynne
Punkt Informacji Turystycznej
10.00-16.00
Muzeum Ceramiki
nieczynne
Centrum Dawnych Technik Garncarskich
nieczynne
Punkt Informacji Turystycznej
nieczynne
Muzeum Ceramiki
nieczynne
Centrum Dawnych Technik Garncarskich
nieczynne
Punkt Informacji Turystycznej
nieczynne